Zawilce jesienne
– to gorące hasło, które obecnie króluje w centrach ogrodniczych i naszych ogrodach. Ogrodnicy chętnie wybierają je do swych kolekcji roślinnych by powoli cichnące rabaty ozdobić bezpretensjonalnie urodziwymi kwiatami.
Jak za dotknięciem magicznej różdżki Pani Jesieni z gąszczu zielonych mocno powcinanych szorstkich liści wyrastają urocze duże kwiaty zawilców zwanymi też japońskimi lub mieszańcowymi. Ich sztywne łodyżki zdają się przeczyć grawitacji i dumnie dzierżą kwiaty nawet zamoczone deszczem.
Zawilec jesienny 'Königin Charlotte'
Jeden z piękniejszych zawilców mieszańcowych, odmiana o ciemnych czasem wybrzuszonych liściach i kwiatach półpełnych, średnicy nawet do 8 cm, z dużą ilością miseczkowatych płatków 15-20, w kolorze różowym w trakcie wzrostu blednących do jasnego. Z racji wysokości często widowiskowo wspiera się lub nawet pokłada na sąsiednich roślinach.
Niech Was jednak nie zmyli ta bylina o ładnym, delikatnym pokroju.
Od wiosny do jesieni potrafi się na tyle wzmocnić i rozrosnąć, że z małej sadzonki kupionej na początku sezonu – pod koniec potrafi przeobrazić się w sporą kępkę. Jej cienkie korzeniowe rozłogi wijąc się pokonują kolejne centymetry podłoża rabaty mijając na swej drodze wcześniej posadzone rośliny. Bez pardonu zmaterializuje się i zakwitnie w kępie luźno rosnących niższych bylin lub rozrośnie znajdując wolny skrawek przestrzeni.
Zawilec jesienny 'Whirlwind'
Odmiana o czysto białych, pełnych kwiatach. Postrzępione i rozwichrzone płatki nadają frywolny, bałaganiarski wygląd roślinie. Wysokie pędy kwiatowe wyrastają z kępy dużych, jasnozielonych liści. W kwiatach nierzadko czatują pająki kwietniki, które dzięki kamuflażu stają się niewidoczne dla swych ofiar.
Zawilce jesienne tej odmiany rosną gęsto, nawzajem napierając na siebie kwiatami. Jednak jest dość wrażliwy na zimowe przymrozki i bywa, że wiosną nie ma po nim śladu. Trzeba pamiętać aby przeznaczyć dla niego sporą szuflę kompostu za co odwdzięczy się w końcówce sezonu.
Zawilec japoński Anemone hupehensis var. japonica
Sprowadzony na początku XX wieku z Hupeh w Chinach do Włoch, a następnie do Francji prawdopodobnie przywieziony przez Roberta Fortune’a, szkockiego botanika i podróżnika w 1844 roku.
Kwiaty zebrane w po kilka w gęsto nabitych wiązkach mają około 5 cm średnicy i około 5 płatków. Na zewnątrz ciemniejsze natomiast wnętrze wyraźnie jaśniejsze co daje trójwymiarowy efekt.
Ma silne pędy kwiatowe, wewnątrz puste co bylinie nadaje wzniosłego i strzelistego pokroju. Nierzadko widuję egzemplarze dorastające do 180 cm wysokości z niewielkim odchyleniem od pionu w kształcie litery V. Najbezpieczniej sadzić go w tylnej części rabaty, by w fazie rozkwitu jego widowiskowa postawa nie przyćmiła reszty „aktorów” w jesiennym spektaklu.
Zawilec jesienny 'Prinz Heinrich'
To zdaje się najciemniejszy z moich jesiennych zawilców.
Jego nieco rozwichrzone ciemno purpurowe płatki przywodzą na myśl grzywę sawannowego lwa.
Tak jak inne zawilce – bez pardonu rozpycha się na wydzielonym dla siebie kawałku rabaty, a przywędrował do mojego ogrodu niechcąco wraz z kępą zatrwianu szerokolistnego jako strzępek rozłogu.
O jego sile może świadczyć fakt, że po trzech sezonach jest rozleglejszy niż zatrwian i nie do oddzielenia. Jednak lubię go za zdecydowany kolor kwiatów, z powodzeniem konkurujący z jeżówkami purpurowymi czy astrami.
Przekwitający zatrwian rozjaśnia ciemny pąs wąskich płatków i obaj panowie rosną w zgodnej komitywie.
Zawilce jesienne
– to byliny długowieczne, mrozoodporne i stosunkowo mało wymagające. Najlepiej czują się w miejscach półcienistych, osłoniętych przed silnym, wysuszającym wiatrem.
Preferują glebę żyzną, próchniczą, dobrze przepuszczalną, ale stale umiarkowanie wilgotną – zbyt ciężkie i gliniaste podłoże może utrudniać rozwój korzeni, natomiast ziemia zbyt sucha ograniczy kwitnienie. Idealnym siedliskiem dla zawilców jesiennych są rabaty bylinowe pod luźnymi koronami drzew i krzewów, gdzie rośliny mają dostęp do rozproszonego światła, a gleba zachowuje wilgoć.
Świetnie sprawdzają się także w naturalistycznych ogrodach, na skraju drzewostanów czy w towarzystwie innych roślin cieniolubnych. Dobrze rosną w miejscach, gdzie ziemia była wcześniej wzbogacona kompostem lub obornikiem, dzięki czemu kwiaty tworzą mocne, długie pędy i obficie kwitną od późnego lata aż do jesieni.



Hej, ładnie tu u Ciebie, pachnąco 🙂 🌸
Nie wiedziałam, że jest tyle odmian zawilcy, miałam kiedyś białe ale niestety wymarzły
Hej, zapewniam Cię że jest ich jeszcze więcej jesiennych. Choćby u mojej Mamy niski do 30 cm wysokości, ciemno różowy mocno zadarniający. A białego też mialam i zanikł po zimie, ot takie doświadczenie 😊